Women Body Acceptance


Maja




30 at the time

story from 19–03–2022

interview and
photographed by 

Marta Karkosa


Film developed:

120mm, 35mm



Maja about her body

There are parts of my body that I don't like at all and I would love to get along with. I try to do it, a bit in spite of myself, for example - I put on a short top and jeans to get used to my belly and stop embarrass myself by it. There are also some parts of my body that I like very much, such as legs and face. Usually I try to expose my legs so as not to pay attention to my shortcomings. It’s also difficult for me to say unequivocally if I like my body because I have a very mixed attitude towards it. You know how it’s sometimes with the girls - I have such weeks that I feel beautiful and I also have such moments that I wake up and feel the worst in the world even if someone tells me that I look beautiful. I also have a tendency to question whether someone is really giving me a compliment or saying it for something. I feel that I am my own enemy and I undermine my self-esteem by questioning what people say to me and what I think of myself.

Maja o swoim ciele

Są takie części mojego ciała, które mi się w ogóle nie podobają i bardzo chciałabym się z nimi zaprzyjaźnić i próbuję to zrobić, tak trochę na przekór sobie, na przykład - zakładam krótki top i jeansy, żeby poznać się trochę z moim brzuchem i przestać się go krępować sama przed sobą. Są też takie części ciała, które mi się bardzo podobają, np. są to nogi i twarz. Zazwyczaj staram się moje nogi eksponować, żeby nie zwracać uwagi na swoje mankamenty. Także ciężko mi jest odpowiedzieć na to pytanie bo mam bardzo mieszany stosunek do swojego ciała. Z resztą sama wiesz jak to czasem jest u dziewczyn - mam takie tygodnie, że czuję się piękna i też mam takie chwile, że budzę się i czuję się najgorsza na świecie, a ktoś mi mówi, że wyglądam wtedy pięknie. Ja mam też taką tendencję, że od razu poddaje w wątpliwość to, czy ktoś naprawdę daje mi komplement, czy mówi to po coś. Sama jestem swoim wrogiem i podkopuję poczucie własnej wartości, poddając w wątpliwość to co ludzie do mnie mówią i co sama o sobie sądzę.







I think the fact that I covered myself with tattoos also had an impact on exposing my body more and accepting it. As a girl, I didn't like my hands and arms, and I never wore tank tops. I also rarely wore dresses with straps. Now with tattoos, I am not ashamed of it anymore and I don’t pay attention to the fact that I have wide shoulders and a big back.
I try to explain to myself that "this how I am" and my tattoos allow me display those body parts. I also like my legs - compared to my big belly, back and tall height. I like my face very much.

Myślę, że to, że się zakryłam tatuażami też wpłynęło na to, że lubię bardziej eksponować swoje ciało i je bardziej akceptować. Jako dziewczynka nie lubiłam swoich rąk, ramion, nigdy nie chodziłam w bluzkach na ramiączkach. Rzadko też nosiłam sukienki na ramiączkach, ale teraz jak mam tatuaże, to już się tego tak nie wstydzę i nie zwracam uwagi na to, że mam szerokie ramiona i duże plecy tylko staram się sobie wytłumaczyć, że “takie mam” i moje tatuaże pozwalają mi je eksponować. Lubię też swoje nogi - w porównaniu ze swoim dużym brzuchem, plecami i wysokim wzrostem to one są spoko. Bardzo lubię też swoją twarz.



Maja about her less favourite body parts

I don’t like my hands because they are just too big. For me they look like big guy hands but I’m 183 meters high so how could they be smaller. The same with my feet. I was tall in elementary school and I remember the situation that I already had such a large foot that there was a problem with buying my first communion shoes - I was a size 39, girls that age have size 35 …

I have always been at least a head taller than everyone else. And that made me embarrassed, you know, the nicknames "bigfoot", "giraffe", "xman", “godzilla”. I told myself that my feet, hands and head were too big. I had a problem with my height. When I was growing up, I was taller than the boys, but at some point I started to like it. Yes, I used to be eshamed of my height in front of the guys. But now for exaple my boyfriend is 5 cm shorter than me and he has no problem with it, so thanks to this I also feel safe and confident. When a guy is smaller than you and he says "my little girl", it really does feel like that. Also my belly, Michał tells me that he loves my belly and that he does’t see it in terms of fat - skinny, he loves it because it’s mine. It’s uplifting that I found someone who taught me that it’s worth it to like yourself.

Maja o jej najmniej ulubionych częściach ciała

Nie przepadam za swoimi dłońmi z racji tego, że są po prostu duże. Mam poczucie, że wyglądają jak wielkie dłonie faceta, a z drugiej strony jak miałabym mieć małe rączki, skoro mam metr 83… Tak samo jest ze stopami. Ja byłam wysoka już w podstawówce i pamiętam sytuację, że miałam już tak dużą stopę, że był problem z kupieniem mi butów na komunię - miałam wtedy rozmiar 39, dziewczynki w tym wieku mają stopę 35.

Ja zawsze byłam minimum głowę wyższa od wszystkich. No i to mnie krępowało wiesz, przezwiska “wielka stopa”, “żyrafa”, “xman”. Ja sobie wmówiłam, że mam za duże stopy, za duże dłonie i za dużą głowę. Wzrost był dla mnie kiedyś problemem. Jak dojrzewałam to byłam wyższa od chłopców ale w pewnym momencie już zaczęłam to lubić. Kiedyś się krępowałam swojego wzrostu przy facetach. Teraz na przykład mój chłopak jest ode mnie niższy o 5 cm i on nie ma z tym żadnego problemu, więc dzięki temu ja się też czuję bezpiecznie. Kiedy mężczyzna jest od ciebie mniejszy a mówi do ciebie “moja malutka” to naprawdę się tak czuję. Tak samo jest z moim brzuchem, Michał mi mówi, że kocha mój brzuch i że nie widzi go w kategoriach gruby - chudy, on go kocha bo jest mój. To jest budujące, że trafiłam na kogoś kto mnie nauczył tego, że warto polubić siebie.



Maja about her body attitude

I had a problem with my weight because I was a big child, then in high school I lost weight. There was a moment when it was okay. Later on I was very skinny but also unhappy because I was on a diet, I was starving - it was at the beginning of my university studies. Then I started to have hormonal problems - problems with the thyroid gland and with sugar.
I gained a lot - 15-20 kg. I was also taking psychiatric medications, the kind that also caused this weight gain. After that, it was very hard for me to lose weight. I didn’t accept myself in this situation to such an extent that I stopped going out or maintaining contacts with some people.
I tried to accept myself by force, but I was lying to myself. It's easy to put a happy photo on Instagram pretending that you feel great, but in fact you die inside ... You are waiting for those likes that will increase your self esteem. The relationship with my boyfriend has helped me a lot in my body acceptance.

Surrounding myself with girls as well. When I started to open up to acquaintances with other girls, I stopped comparing myself. I started to empathize, to feel that we have similar problems - each of us sometimes feels bad and it helped me a lot. Tenderness, conversations about what hurts you, how you feel, made me stop comparing myself. Which is why this photo shoot today was just incredible for me. Three years ago, I would never have dared to do it because I would be embarrassed by the fact that I’m sweating or have visible skin folds.

Maja o jej stosunku do swojego ciała

Miałam problem ze swoją wagą, bo byłam dużym dzieckiem, potem w okresie licealnym bardzo schudłam. Był taki moment, że było okej potem byłam bardzo szczupła ale też nieszczęśliwa bo się odchudzałam, głodziłam - to było na początku studiów. Potem zaczęłam mieć problemy hormonalne - problemy z tarczycą i z cukrem no i to poleciało. Bardzo wtedy przytyłam jakieś 15-20 kg. Brałam też leki psychiatryczne, takie, które też spowodowały to tycie. Potem było mi bardzo ciężko schudnąć. Do tego stopnia siebie nie akceptowałam w tej sytuacji, że przestałam wychodzić, czy utrzymywać kontakty z niektórymi ludźmi.
Na siłę próbowałam się akceptować, ale to było okłamywanie samej siebie. Łatwo jest wstawić zdjęcie na instagrama, że czujesz się super,
a tak naprawdę w środku umierasz… Czekasz na te lajki, dzięki którym podbudujesz swoją wartość.

Związek z moim facetem bardzo mi pomógł w tej akceptacji i też otaczanie się dziewczynami. Jak zaczęłam otwierać się na znajomości z laskami to przestać się porównywać. Zaczęłam empatyzować, czuć, że mamy podobne problemy- każda z nas się czasem czuje źle i to mi bardzo pomogło. Czułość, rozmowy o tym co cię boli, jak się czujesz, sprawiły, że przestałam się porównywać, dlatego też ta sesja dzisiejsza nam super poszła. Trzy lata temu bym się na to nigdy nie odważyła bo byłabym skrępowana tym, że zrobi mi się jakaś fałdka, że się spocę itp.



Maja about body shaming

I heard a lot of unpleasant comments about my body. I think so far I have been struggling with some trauma especially after my teenage years.
I had such a thing, that when I started to mature faster and was taller, especially than boys, I cared more about their opinion (you know, that's the age.) I turned it (unfortunately) into hating other girls to be a boyfriend's friend. I have entered such a patriarchal pattern that all girls are bad because I don't fit into them. I'm not as girly as they are but I can be a tomboy type and be on the guy’s side and please them as a homie, not as a girly subject.

So I undermined myself with such a sense of femininity, girlishness -
I always considered myself a tomboy, which is also not bad, but I persuaded myself that I’m not really a girl, or a teenager, or a woman. Well, as I said many times, I have heard terrible things about me. The giant, the giant-foot, the godzilla, the giraffe… especially when I was 9 or 10 years old. They were both boys 'and girls' comments - that's why
I stopped liking them. The period of middle school and high school was
a hell when it comes to my self-acceptance. In the last 5 years, I started to trust girls and love them in fact - stop judging them because of my definition that they are weak.

Maja o zawstydzaniu ciała

Słyszałam wiele komantarzy na temat mojego ciała. Myślę, że do tej pory zmagam się z pewną traumą po szczególnie okresie nastoletnim. Ja miałam tak, że jak zaczęłam szybciej dojrzewać i byłam wyższa, szczególnie od chłopaków, to zależało mi na ich opinii (wiadomo, taki to wiek.) Obróciłam to (niestety) w hejtowanie innych dziewczyn, żeby być kumpelką chłopaków. Weszłam w taki patriarchalny schemat, że wszystkie dziewczyny są złe, bo ja do nich nie pasuję. Nie jestem taka dziewczęca jak one ale mogę być chłopaczarą i być po stronie chłopaków i podobać się im jako ziom, a nie jako obiekt dziewczęcy.

Więc sama sobie podkopałam takie poczucie kobiecości, dziewczęcości - zawsze uważałam siebie za chłopaczarę, co też nie jest złe ale sama sobie wmówiłam, że nie jestem do końca dziewczynką, czy nastolatką, czy kobietą. No i tak jak mówiłam wielokrotnie słyszałam na mój temat okropne rzeczy. Wielkolud, wielkastopa, godzilla, żyrafa… szczególnie to był 9, 10 rok życia. Były to komentarze chłopców i też dziewczyn - dlatego przestałam je lubić. Okres gimnazjum i liceum to było piekło jeśli chodzi o moją samoakceptację. Na przestrzeni ostatnich 5 lat dopiero zaczęłam ufać dziewczynom i je kochać tak naprawdę - przestać oceniać bo sama sobie stworzyłam w głowie definicję, że laski są słabe bo ja tak się czułam i dlatego ich nienawidziłam.






Maja on body acceptance

I don’t fully accept myself, but I start to like myself and understand my body. Accept the fact that I can change it, but I don’t have to - that it looks what it looks and that sometimes I think to myself that I hate it.
I try to hug myself and say that everything is fine. I’m on the way of understanding and liking my body because I know it is a long process. For me, it has changed thanks to my man, friends and thanks to conversations with the therapist and myself. Head hygiene is very important.

Maja o akceptacji ciała

Nie akceptuję się w pełni ale zaczynam siebie lubić i rozumieć swoje ciało i godzić się z tym, że mogę je zmienić ale nie muszę - że jest takie jakie jest i czasem sobie myślę, że go nienawidzę. Staram się do siebie przytulić i mówić, że wszystko jest okej. Jestem na drodze do zrozumienia i polubienia swojego ciała, bo wiem, że to długi proces.
U mnie to się zmieniło dzięki mojemu facetowi, koleżankom i dzięki rozmowom z terapeutą i samą sobą. Higiena głowy jest bardzo ważna.